Sakramenty

Chrzest Święty

Chrzest św. udzielany jest w trzecią niedzielę miesiąca na Mszy św. o godz. 11.30 (z wyjątkiem miesięcy świątecznych – wtedy udzielamy Chrztu Świętego w II dzień Świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy). W niebezpieczeństwie śmierci w każdej chwili. Dziecko do chrztu zgłaszają rodzice 2 tygodnie przed chrztem.

 

Aby ochrzcić dziecko należy przedstawić następujące dokumenty:

  1. Wyciąg z Aktu Urodzenia Dziecka z USC.
  2. Potwierdzenie zawarcia małżeństwa kościelnego rodziców, gdy ślub zawierany był w innej parafii. W wypadku braku małżeństwa, prosimy o przedłożenie innych dokumentów zawierających dane dotyczące rodziców dziecka.
  3. Dane rodziców chrzestnych: imię i nazwisko oraz dokładny adres.
  4. Rodzice i chrzestni zobowiązani są do uczestniczenia w katechezie i pouczeniu, które odbywa się w sobotę przed chrztem po wieczornej Mszy Świętej
 

Rodzice powinni swoim dzieciom nadawać imiona chrześcijańskie, gdyż poprzez imię wybieramy dziecku Świętego Patrona.

Chrzest święty powinien się odbyć w Parafii zamieszkania rodziców.

Od chrztu św. spoczywa na rodzicach obowiązek wychowania dziecka w duchu religijnym, doprowadzenia go do poznania Boga oraz przygotowania na przyjęcie pozostałych Sakramentów św.

 

Za chrzestnych powinni wybierać katolików praktykujących – osoby, które:

  • uczęszczają na Mszę św. w niedzielę i święta,
  • przystępują regularnie do Spowiedzi i Komunii św.,
  • żyją w sakramentalnym związku małżeńskim,
  • ukończyły katechezę w zakresie szkoły średniej.
 

Chrzestni mieszkający poza naszą parafią dostarczają ze swojej parafii zaświadczenie stwierdzające, iż są praktykującymi katolikami i mogą zostać rodzicami chrzestnymi.

Chrzestni przyjmują na siebie obowiązek wspierania dziecka przykładem prawdziwego życia religijnego.

Rodzice i chrzestni powinni przed uroczystością chrztu św. przystąpić do spowiedzi świętej.

Msza św. na roczek chrztu odprawiana jest w czwartą niedzielę miesiąca o godz. 11 30.

I Komunia Święta

Dzień przystąpienia dziecka do I Komunii św. jest bardzo ważnym momentem w jego życiu – często utrwala się on na całe życie i decyduje o jego przyjaźni z Panem Jezusem przez dalsze lata. Musi więc być on dobrze przeżyty nie tylko w Kościele, lecz także w domu rodzinnym, tym kościele domowym.

Konieczne jest więc godne świętowanie całej rodziny wraz z dzieckiem i radosne towarzyszenie mu w jego przeżyciach tak przez rodziców, rodzeństwo, a także rodziców chrzestnych i gości. Radość tego dnia nie może wyrażać się tylko w sposób zewnętrzny: szykując rodzinne spotkanie przy wspólnym stole, obdarzając upominkami – to są sprawy zdecydowanie drugorzędne.

Do wielkiego taktu wychowawczego rodziców należy stworzenie takiej atmosfery, by dziecko pragnęło często spotykać się z Jezusem. I Komunia św. jest wydarzeniem , które jedynie rozpoczyna kontakt dziecka z Eucharystią. Chleba Eucharystycznego trzeba pragnąć. To pragnienie jest obwarowane z jednej strony wolą dziecka, z drugiej troską rodziców, by dawali dobry przykład częstej Komunii św. Bo jak ma zrozumieć dziecko – częstą Komunię św.- jeżeli nie widzi taty czy mamy, kiedy oni idą do spowiedzi czy Komunii św.. Stąd prośba, aby rodzice subtelnie im pomagali. Obowiązkiem jest i to, by przypilnowali siebie i przystąpili razem z dzieckiem do spowiedzi i Komunii św.

Częsta praktyka Komunii św. jest potrzebą by, wyrabiać delikatne sumienie, by podejmować systematyczną pracę nad sobą, a nade wszystko – by umacniać więź z Panem Jezusem. Udział w nabożeństwach – tzw. Białego Tygodnia będzie sprawdzianem jak się rozwija życie religijne Waszych dzieci i jak umiemy Bogu okazywać wdzięczność za łaskę Komunii św.

 

Komunia, przygotowania w rodzinie

Już od najwcześniejszych lat życia w sposób naturalny trzeba tłumaczyć dziecku, po co chodzimy do kościoła.

Można wyjaśnić, co oznaczają poszczególne części mszy świętej, i wspólnie zastanowić się, jak się podczas nich zachowywać, o czym rozmawiać z Bogiem. Nie powinniśmy się martwić, gdy mimo wszystko spotkamy się z protestem młodego człowieka przeciwko chodzeniu do kościoła. Jest to naturalny objaw, gdyż dziecko ma dużo obowiązków i po prostu brakuje mu sił.

Właściwie dobrze, że szczerze wypowiada własne zdanie – oznacza to, iż ma zaufanie do rodziców.

Uczulajmy dziecko na różnicę między chlebem zwykłym a eucharystycznym. Jest to niezwykle istotne.

Często słyszałam takie zdanie: „Podnieś chleb z ziemi, bo to jest Jezus”. Tymczasem nie jest to Syn Boży, tylko kromka chleba.

W głowie małego człowieka powstaje zamieszanie. Może on zagubić to, co najistotniejsze – a skoncentrować się na sprawach błahych. Oczywiście żywność trzeba szanować, lecz argumenty można przywołać inne.

Wiem, że nie zawsze udaje się wspólnie spotkać w ciągu tygodnia, aby spokojnie porozmawiać, a tym bardziej znaleźć czas na wspólną modlitwę. Jednak pamiętajmy o niej.

Wspólna modlitwa w domu pomaga również dziecku lepiej utrwalić modlitwy zadane do nauczenia się. Ich zaliczanie wzbudza sporo emocji; wydaje mi się, że niepotrzebnie. Dziewięciolatki są je w stanie opanować. Poznają przy tym podstawowe prawdy wiary – a nierzadko jest to jedyna taka okazja Mają na to w szkole dwa lata. Nigdy nie wiadomo, jak ułoży się ich dalsze życie.

Drugoklasiści mają także spotkania w kościele. Pilnujmy, by nie opuszczali ich bez powodu. Podczas tych zajęć poznają życie i naukę Jezusa. Ponadto często w jednej parafii do komunii przystępują uczniowie z różnych szkół, więc nadarza się okazja, by to zmienić.

Uroczystość pierwszej komunii w kościele jest zazwyczaj ubogacona i nie przebiega tym samym rytmem co każdej niedzieli.

Zwykle następuje procesjonalne wprowadzenie do kościoła, aktywny udział w liturgii dzieci i rodziców. Można wymienić czytania, wnoszenie darów na ołtarz, podziękowania.

W niektórych parafiach już na kilka tygodni przed tym ważnym dniem dzieci spotykają się na mszy świętej w niedziele i są uroczyście wprowadzane do kościoła, siadają na tych miejscach, które zajmą podczas komunii, czytają czytania, śpiewają znane dobrze piosenki, a kapłan zwraca się do nich podczas kazania, zaś tuż przed Eucharystią tłumaczy znaczenie poszczególnych jej części. Pozwala na uczestniczenie w przyszłej uroczystości z większym zaangażowaniem. Prócz tego utrwaleniu ulegają wszystkie czynności, które trzeba będzie wykonać.

Jak to dobrze, że na katechezy zaprasza się również rodziców. Jednym z ważnych aspektów tych spotkań jest tworzenie wspólnoty.

Sam dzień pierwszej komunii powinien przebiegać spokojnie i w dobrej atmosferze. Dlatego nie śpieszmy się. Pobłogosławmy je. tuż przed wyjściem do kościoła. Ta chwila na zawsze pozostanie w jego pamięci, więc niech będzie uroczysta.

Nie potrzeba wielkich słów. Na czole dziecka kreślimy znak krzyża i mówimy „błogosławię Cię w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”.

Ucałujmy je – i w drogę.

Na to, co ma się wydarzyć w świątyni, dziecko jest już przygotowane. Zazwyczaj kapłani zapraszają rodziców do aktywnego udziału w liturgii. Przebieg zależy od zwyczajów panujących w parafii.

Sam moment, w którym Jezus przybywa do serca naszego dziecka, przynosi nadzwyczajne wzruszenia. Jest to czas, kiedy i my możemy się z Nim zjednoczyć. Natomiast jeśli ktoś nie może przystępować do stołu Pańskiego, to proponuję wzbudzić pragnienie zaproszenia Jezusa do serca. Mimo przeszkód odgradzających od ołtarza zawsze można się modlić.

Niech radość naszych dzieci stanie się naszą radością. Po komunii uwielbiajmy Boga, jest to odpowiedni moment.

A po zakończonej Eucharystii podziękujmy Mu za ten dzień. Jezus razem z dzieckiem przychodzi do całej rodziny i przynosi Swoje błogosławieństwo.

Dzieci zazwyczaj bardzo przeżywają udział we mszy świętej. Nawet te, które są ruchliwe i na co dzień sprawiają sporo kłopotów swym zachowaniem, w tym dniu zachowują się w kościele idealnie. Interpretować to można w różny sposób.

Jednak nie ma wątpliwości, iż jest to znak spotkania z Chrystusem, a każde spotkanie z Nim przemienia człowieka.

Następnie rozpoczyna się świętowanie w domu. Tego na pewno wiele osób się obawia. Niepotrzebnie. Zauważmy, że na tle ogromu przygotowań do spowiedzi i komunii waga tego etapu nie jest największa.

Zwykle w godzinach popołudniowych jeszcze raz spotykamy się w kościele na nabożeństwie i rozdaniu pamiątek.

Drugoklasiści robią wspólne zdjęcia. Święto trwa.

Popołudnie to również dobry czas na oglądanie prezentów.

Pamiętajmy o „białym tygodniu”. Stanowi on przedłużenie święta spotkania się z Jezusem. Towarzyszmy dziecku codziennie w kościele, jeśli to możliwe. Niektórzy zapraszają gości na każdy dzień, najpierw na mszę, a później do domu. Jest to dobre rozwiązanie, jeśli mamy małe mieszkanie. Na zakończenie dnia podziękujmy Bogu za ten dar.

 

Co dalej?

Dzień, kiedy Pan Jezus po raz pierwszy przychodzi do serca naszego dziecka, przynosi błogosławieństwo całej rodzinie, warto o tym pamiętać. Odkąd Jezus zagościł w duszy naszych dzieci, my rodzice możemy odetchnąć. Sam Bóg zadba o nie.

Jednak, podobnie jak dbamy o rozwój fizyczny i zdrowie, musimy pielęgnować ich dalszy wzrost duchowy.

Jak to zrobić, od czego zacząć?

Na pewno od wspólnej modlitwy. Nie zaprzestawajmy jej, odkąd nastąpi moment komunii. Dziecko w ten sposób uczy się rozmawiać z Bogiem, a towarzyszenie rodziców daje mu poczucie bezpieczeństwa. Dziewięciolatki potrzebują naszego wsparcia, mimo że ich walka o własną autonomię może wskazywać na coś zupełnie innego.

Następny krok to rozmowa. Nie wypytywanie dziecka, lecz słuchanie. Jest to niewątpliwie trudna sztuka. Jednak, gdy ją posiądziemy, to na pewno będziemy mieli dobry kontakt z synem, czy córką. Nie trzeba rozpoczynać rozmowy od tematów dotyczących wiary, lecz od spraw mu bliskich: szkoły, kolegów, rodzeństwa, różnych wydarzeń. Wspólnie wyciągajmy wnioski, pozwólmy dziecku je zinterpretować, a następnie odnośmy je do nauki Jezusa.

Koniecznie trzeba pozwolić na samodzielną ocenę moralną różnych sytuacji, w ten sposób uczymy wartościowania czynów.

Dziecko samo ponosi odpowiedzialność za swoje postępowanie i dlatego musi umieć dokonywać wyboru między dobrem a złem.

A przede wszystkim powinno je rozpoznawać. Przy okazji watro dowiedzieć się, czego się boi. Można powiedzieć mu o własnych lękach. Nie trzeba się ich wstydzić, nie świadczą one o naszej słabości, nie stracimy autorytetu. Lęk towarzyszy człowiekowi przez całe życie, jest czymś naturalnym, po prostu powinniśmy nauczyć się go pokonywać.

Atmosfera miłości stanowi ważny aspekt życia w rodzinie. Pewność, że jest się kochanym bez względu na wszystko, jest wręcz konieczna dla prawidłowego rozwoju. Dziecko swoje uczucia z taty przenosi na Boga. Gdy w kościele słyszy o dobrym Ojcu albo o wspaniałej Matce, Marii, to najpierw myśli o swoich rodzicach. Pamiętajmy o tym.

Wydawać się może, że pomagać podczas rachunku sumienia trzeba tylko przy pierwszej spowiedzi. Jest to błędne przekonanie.

Nadal dziecko wymaga towarzyszenia, podpowiedzi, ciągłego doświadczania przebaczania. Łatwiej dostrzeże przebaczającego Ojca.

Kiedyś mój syn zapytał, skąd wiem, że muszę już iść do spowiedzi? Odpowiedziałam, że wtedy, gdy przestaję się uśmiechać.

Potwierdził ten argument, bo właśnie najmłodsze istoty w domu najszybciej i najdotkliwiej odczuwają smutek mamy.

Trzeba pilnować i zachęcać dzieci, aby przystępowały do spowiedzi i komunii. Nie wolno tego bagatelizować.

Są to zagadnienia ogromnej wagi. Zawsze mamy prawo o nie pytać i o nie się troszczyć.

Bierzmowanie

Każdego roku w naszych parafiach do sakramentu bierzmowania przystępują setki młodych ludzi – uczniów ósmych klas Szkoły Podstawowej. Ilu z nich jest świadomych rangi tego wydarzenia? Wydaje się, że bardzo niewielu. Motywacją do przyjęcia tego sakramentu nie jest chęć wzrostu we wierze, ale potrzeba zdobycia zaświadczenia, dzięki któremu będzie możliwe zawarcie sakramentu małżeństwa (co nie do końca jest prawdą). Jakże często my, którzy przyjęliśmy kiedyś sakrament bierzmowania, zapominamy o darach, jakimi wówczas obdarzył nas Pan Bóg? Każdy bierzmowany musi pamiętać, że jest zobowiązany – jako prawdziwy świadek Chrystusa – do szerzenia wiary słowem i uczynkiem oraz do jej bronienia. U młodych ludzi chyba widać to najbardziej: są młodzi entuzjaści i zapaleńcy, zawsze gorliwi i gotowi do zmiany świata, i są mali cynicy, którzy sarkastycznie spluwają na wstrętny dla nich świat popsuty przez „starszych”. Aby ze zderzenia z „popsutym światem” wyjść zwycięsko, potrzebne jest specjalne umocnienie Ducha Świętego, który wszechstronnie pomaga.

Duch Święty już został zaproszony do serca tego człowieka przed kilkunastu laty, gdy rodzice prosili dla niego o chrzest. W bierzmowaniu przychodzi w nieco innym celu – by pomóc we wspomnianym zderzeniu ze światem, by dać takie dary, które ułatwią zachowanie młodości, postawy na resztę dojrzałego życia. Duch Święty przychodzi niepodzielony, ze wszystkim, co jest tak bardzo człowiekowi potrzebne. Dla ułatwienia mówimy o Jego poszczególnych darach, aby łatwiej było dostrzec Jego działanie.

 

Świadek bierzmowania

Jakie jest zadanie świadka bierzmowania?

Czy musi on spełniać takie same warunki jak ojciec czy matka chrzestna?

Czy świadkiem bierzmowania może być ojciec lub matka bierzmowanego?

Kan. 893 KPK mówi krótko: „Ten może spełniać zadanie świadka, kto wypełnia warunki określone w kan. 874”.

Te zaś są warunkami stawianymi osobom mającym wypełniać zadania rodziców chrzestnych: mają to być katolicy, który przyjęli już sakramenty Najświętszej Eucharystii i bierzmowania oraz prowadzą życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką mają pełnić.

Podobnie jak rodzicami chrzestnymi nie mogą być ojciec lub matka przyjmującego chrzest, tak też świadkami bierzmowania nie mogą być rodzice przyjmującego bierzmowanie. Rodzice mogą natomiast przedstawić swe dzieci szafarzowi podczas liturgii sakramentu bierzmowania.

Prawo kościelne jednak wyraźnie zachęca do tego, aby świadkiem bierzmowania był ktoś z chrzestnych bierzmowanego (kan. 893 KPK).

Na temat zadań świadka bierzmowania wypowiada się kan. 892 KPK.

Według tej normy świadek bierzmowania ma troszczyć się, „ażeby bierzmowany postępował jako prawdziwy świadek Chrystusa i wiernie wypełniał obowiązki związane z tym sakramentem”. Warto zauważyć, że w wersji łacińskiej Kodeksu zarówno chrzestni, jak i świadkowie bierzmowania określeni zostali tym samym słowem patrini.

Słowo to podpowiada nam, że zadanie świadka bierzmowania nie ogranicza się jedynie do zaświadczenia o tym wydarzeniu, jak jest np. w przypadku świadka zawarcia małżeństwa. Misja świadka bierzmowania jest o wiele szersza i w pewnym sensie uzupełnia zadania rodziców bierzmowanego.

Świadek bierzmowania jest reprezentantem wspólnoty Kościoła i poręczycielem przyjmowanego sakramentu. Ma być dla bierzmowanego wzorem życia zgodnego z wyznawaną wiarą.

 

Modlitwa o siedem darów Ducha Świętego

Duchu Przenajświętszy,
racz mi udzielić daru mądrości, abym zawsze umiejętnie rozróżniał dobro od zła i nigdy dóbr tego świata nie przedkładał nad dobro wieczne;
daj mi dar rozumu, abym poznał prawdy objawione na ile tylko jest to możliwe dla nieudolności ludzkiej;
daj mi dar umiejętności, abym wszystko odnosił do Boga, a gardził marnościami tego świata;
daj mi dar rady, abym ostrożnie postępował wśród niebezpieczeństw życia doczesnego i spełniał wolę Bożą;
daj mi dar męstwa, abym przezwyciężał pokusy nieprzyjaciela i znosił prześladowania, na które mógłbym być wystawiony;
daj mi dar pobożności, abym się rozmiłował w rozmyślaniu, w modlitwie i w tym wszystkim, co się odnosi do służby Bożej;
daj mi dar bojaźni Bożej, abym bał się Ciebie obrazić jedynie dla miłości Twojej.
Do tych wszystkich darów, o Duchu Święty
dodaj mi dar pokuty, abym grzechy swoje opłakiwał,
i dar umartwienia, abym zadośćuczynił Boskiej sprawiedliwości.
Napełnij Duchu Święty serce moje Boską miłością i łaską wytrwania, abym żył po chrześcijańsku i umarł śmiercią świątobliwą.
Amen.

Sakrament Pokuty i Pojednania

Spowiedź św. w naszej parafii:

  • przed każdą Mszą Świętą,
  • w pierwszy czwartek miesiąca od 17.00,
  • w pierwszy piątek miesiąca od 16.30

Stały konfesjonał

Andrychów, parafia św. Macieja:

poniedziałek, środa, piątek 15.00-16.30 oraz wtorek, czwartek, sobota 8.30-10.00

Bielsko-Biała, parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa:

od poniedziałku do soboty 9.00-12.00 i 14.00-17.00

Cieszyn, parafia św. Marii Magdaleny:

poniedziałek-piątek 9.00-11.00 i 15.00-17.00 oraz sobota 9.00-11.00

Czechowice-Dziedzice, parafia św. Andrzeja Boboli:

poniedziałek-piątek 9.00-10.30 i 15.00-16.30 oraz sobota 9.00-10.30

Kęty, klasztor Sióstr Klarysek od Wieczystej Adoracji:

poniedziałek-piątek 9.30-11.00 i 15.00-16.30 oraz sobota 9.30-11.00

Oświęcim, parafia Matki Bożej Wspomożenia Wiernych:

poniedziałek-piątek 9.00-10.30 i 15.30-17.00 oraz sobota 9.00-10.30

Skoczów, parafia Świętych Apostołów Piotra i Pawła:

poniedziałek-piątek 9.00-10.30 i 15.00-16.30

Ustroń, parafia św. Klemensa:

poniedziałek-piątek 9.30-11.00 i 15.00-17.00 oraz sobota 9.00-11.00

Żywiec, konkatedra Narodzenia NMP:

poniedziałek-piątek godz. 9.00-11.00 oraz 15.00-17.00; w soboty godz. 9.00-11.00

To forma indywidualnego duszpasterstwa, bo daje szansę na spokojną rozmowę, bez pośpiechu i poganiania. Nie brakuje takich, którzy przychodzą po wieloletniej przerwie, po 30, 40 czy 50 latach.

To są nawrócenia, którym stały konfesjonał sprzyja.

„Ja odpuszczam tobie grzechy”

Nawrócenie jest odstąpieniem od drogi, którą do tej pory kroczyliśmy, to uznanie swego grzechu, co więcej – po głębszym spojrzeniu na własną osobowość – uznanie siebie grzesznikiem. Coraz częściej można zauważyć we współczesnym świecie, że człowiek nie chce uznać swojej słabości, podobnie jak syn marnotrawny, który chociaż miał się źle ( musiał paść świnie ) to jednak trudno mu było zmobilizować się by powiedzieć:” Ojcze zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie…” Utrata poczucia grzechu jest jakąś formą lub owocem negacji Boga. Do tego stanu przyczyniają się: wychowanie, środki masowego przekazu, które próbują nam powiedzieć, że człowiek jest największym autorytetem, on jest panem i prawodawcą zasad i praw na ziemi. A zatem stawia się człowieka na miejsce Boga, a co za tym idzie, człowiek stanowi co jest dobre a co złe.

Św. Augustyn pisze: ”Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeśli wyznajemy grzechy, Bóg jako wierny i sprawiedliwy odpuści je mam”.

W tym artykule chciałbym pokusić się o krótką syntezę sakramentu pokuty, na bazie warunków dobrej spowiedzi.

1. Rachunek sumienia.

To nic innego jak przypomnienie sobie wszystkich grzechów od ostatniej dobrej spowiedzi. Aby dobrze spełnić ten warunek należy:

  • na samym początku, w krótkiej modlitwie poprosić Ducha św. by pomógł mi wniknąć w swoje sumienie,
  • przeznaczyć czas, nie można tego dokonać w kilku minutach. Ojcowie duchowni mówią, że nie może to być czas krótszy niż 15 minut,
  • posłużyć się książeczką, bo dzięki niej łatwiej przypomnieć swoje grzechy (książeczka odpowiednia do wieku, stanu lub zawodu a nie dorośli z modlitewnika dla małych dzieci).

Naprawdę starajmy się dobrze przygotować, gdyż spowoduje to większą łatwość wyznania grzechów.

2. Żal za grzechy.

To ból duszy spowodowany tym, że obraziliśmy Boga najlepszego Ojca. Żal i skrucha pomagają nam zbliżyć się do Boga i odnaleźć wewnętrzną prawdę o naszej grzeszności, a przez to odzyskać utracona radość.

Kościół mówi o dwóch rodzajach żalu:

  • doskonały – z miłości do Boga,
  • niedoskonały – z bojaźni przed karą wieczną.

Żal za grzechy jest najważniejszym warunkiem sakramentu pokuty. Bez niego nie ma odpuszczenia grzechów. Dlatego pamiętajmy! Zanim przystąpimy by wyznać grzechy, musimy wzbudzić w sobie akt żalu. Bóg wie, że jesteśmy grzesznikami, ale czeka na naszą skruchę. On ma wyciągniętą dłoń w naszą stronę, ale szanując naszą wolność czeka, byś i ty wyciągnął swoją rękę i powiedział – zgrzeszyłem.

3. Mocne postanowienie poprawy.

Sam warunek wskazuje nam na zmianę życia. Tutaj musi nastąpić wewnętrzna przemiana mojego myślenia oraz zmiana zewnętrzna – objawiająca się w konkretnym lepszym postępowaniu. Tutaj także trzeba podjąć decyzję podobną do syna marnotrawnego „Zabiorę się i pójdę do mego ojca…”

4. Szczera spowiedź.

Wśród warunków sakramentu pokuty za najbardziej uciążliwy uważana jest spowiedź, tzn. wyznanie grzechów przed kapłanem w celu uzyskania odpuszczenia grzechów. Temu warunkowi chciałbym poświęcić więcej miejsca, a to dlatego, że spowiadając nieraz zauważam pewne nieprawidłowości.

Oto główne zasady podczas wyznania grzechów:

  • po zasadniczym wstępie należy podać czas, który minął od ostatniej spowiedzi,
  • czy pokutę wypełniliśmy,
  • czy wyznaliśmy wszystkie grzechy. Jeżeli jakiś grzech ciężki zapomnieliśmy na ostatniej spowiedzi, należy powiedzieć o tym spowiednikowi,
  • spowiedź winna obejmować przede wszystkim grzechy śmiertelne, ich rodzaj, liczbę i okoliczności tak, jak spowiadający się potrafi to sobie przypomnieć. Bardzo ważne są te elementy, gdyż często zauważam, że spowiadający się nie mówi np. jak często popełnił grzech ciężki i wtedy spowiednik musi zadać dodatkowe pytania. Niektórzy oburzają się, posądzając księdza o ciekawość, a to nie jest ciekawość ale wymóg duszpasterski,
  • choć nie ma obowiązku wyznawania grzechów powszednich, jednak starajmy się je wyznać, gdyż są one również naszymi uchybieniami. Może również się okazać, że my uznaliśmy niektóre grzechy za lekkie, a w rzeczywistości są ciężkimi, wtedy ten problem pomoże rozwiązać kapłan,
  • spowiedź jest oskarżeniem, a nie usprawiedliwianiem siebie. Często można usłyszeć popełniłem(am) grzech ale… i tutaj wymieniamy winowajców naszego grzechu. Spowiadajmy się z własnych grzechów, a nie cudzych,
  • przy spowiedzi nie opowiadajmy życiorysu. Jeśli chcesz porozmawiać na temat swojego życia, zawsze można umówić się z księdzem na rozmowę w innym czasie,
  • ostatnia ważna sprawa związana z tym warunkiem, a którą chcę wyraźnie podkreślić to : niech wstyd, który jest w tym momencie raczej normalnym zjawiskiem, nie popycha nas do takiej myśli by jakiś grzech zataić. Chrystus mówi: „ chociażby wasze grzechy były jak szkarłat, nad śnieg wybieleją”. Pamiętajmy, ze spowiednik rozgrzesza nas tylko z tych grzechów, które wyznaliśmy. Grzechy zatajone nie zostają odpuszczone. Co innego, gdy ktoś zapomni jakiś grzech. Wtedy taki zapomniany grzech wyznajemy przy następnej spowiedzi,
  • wyznanie grzechów kończymy formułą, w której podkreślamy, że więcej grzechów nie pamiętamy, żałujemy za nie i prosimy o naukę i rozgrzeszenie.

Podsumowując ten warunek pragnę jeszcze zaznaczyć, że trzeba spowiadać się więcej niż raz czy dwa razy w roku. Przychodzącemu na spowiedź adwentowa czy wielkopostną, kiedy są duże kolejki, kapłan nie jest w stanie poświęcić więcej czasu i udzielić nauki. Mówi o tym, gdyż czasem słyszę takie słowa” ksiądz w konfesjonale potraktował mnie pobieżnie”

5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.

Co ten warunek nakazuje uczynić ? Zadośćuczynienie Panu Bogu to odprawienie pokutę zadanej przez kapłana. Natomiast zadośćuczynienie bliźniemu to naprawienie zła, które mu wyrządziliśmy. Ileż razy ktoś plotkuje, mówi oszczerstwa i tego wcale nie odwołuje. Trzeba tutaj także powiedzieć o grzechu, który szczególnie domaga się zadośćuczynienia – to kradzież.

Reasumując pragnę podkreślić, co daje nam sakrament pokuty. Przede wszystkim:

  • pojednanie z Bogiem i drugim człowiekiem, a co za tym idzie wewnętrzny pokój i radość z czystego serca. Każdy z nas chyba odczuł, że po spowiedzi czuje się radośnie, jest nam „lekko na duszy”,
  • przywraca łaskę uświęcającą i pomaga wytrwać w dobrym. Sakrament pokuty ma charakter leczniczy. Chrystus jako lekarz leczy przede wszystkim naszego ducha, a pośrednio nasze ciało bo jesteśmy konstytucją psycho-fizyczną. Radość duszy uskrzydla nasze ciało.

Kończąc chciałbym wtrącić taka małą dygresję: można szukać rady u psychiatrów, psychologów, ale żaden z nich nie da ci przebaczenia grzechów. Chrystus, którego zastępuje kapłan w sakramencie pokuty, tylko On może cię rozgrzeszyć i czeka na ciebie ze swoją miłością przebaczającą.

Na trud nawrócenia wszystkim szczęść Boże.

Ks. Włodzimierz Szczyrbak

Namaszczenie chorych

 

Sakrament Namaszczenia chorych można przyjąć zawsze w razie potrzeby – zły stan zdrowia, ciężka choroba, zagrożenie życia.

Wyjazd do chorych z posługą sakramentalną odbywa się w pierwszą sobotę miesiąca oraz w czasie rekolekcji adwentowych i wielkopostnych.

 

Należy przygotować:

  1. Stolik nakryty białym obrusem lub godne miejsce na Najświętszy Sakrament.
  2. Krzyżyk i dwie świece, które zapala się po przyjściu kapłana, tamponik waty do oczyszczenia dłoni z oleju.
  3. Uczestniczyć wraz z chorym w obrzędzie sakramentu (wyłączając spowiedź).

Jeśli stan zdrowia chorego nie poprawia się, kolejny raz można przyjąć sakrament namaszczenia po 6 miesiącach.

Kościół po Soborze Watykańskim II poucza, że z wielką gorliwością należy udzielać sakramentu namaszczenia tym wiernym, których życie jest zagrożone z powodu choroby lub podeszłego wieku. Uważa się, że dla oceny choroby wystarczy roztropny osąd ze strony rodziny lub samego duszpasterza. W razie wątpliwości można zapytać lekarza.

Stąd też sakrament namaszczenia ma prawo przyjąć chory w poważnej chorobie, która może zagrozić jego życiu. Pewną nowością jest możliwość udzielenie sakramentu przed operacją, jeśli jej przyczyną jest poważna choroba. Chory nie musi tu być osobą leżącą.

Kościół zaleca udzielać tego sakramentu również osobom w podeszłym wieku, nie określając dokładnie liczby lat, których siły opuszczają (fizyczne lub duchowe), nawet wtedy, gdy nie zagraża im niebezpieczna choroba.

Po Soborze Watykańskim II pozwolono też, aby sakrament namaszczenia mogły przyjmować ciężko chore dzieci, nawet przed pierwszą spowiedzią i Komunią św., jeżeli osiągnęły taki stan swojego umysłu, że wiedzą, iż ten sakrament może im przynieść ulgę.

Chorym, którzy stracili przytomność lub używanie rozumu, wolno udzieli namaszczenia, gdy nie ma wątpliwości, że poprosiliby o ten sakrament, gdyby byli przytomni.

Nie udziela się tego sakramentu człowiekowi zmarłemu. Kapłan po przybyciu do chorego, przekonawszy się, że już umarł, powinien go wraz obecnymi polecać Bożemu miłosierdziu, prosząc o wieczne jego zbawienie. Jeżeli natomiast byłaby wątpliwość, czy chory naprawdę umarł, można udzielić namaszczenia w formie warunkowej.

Zdarza się, że czasami proszą o ten sakrament wierni innych wyznań chrześcijańskich. Otóż wierni Kościołów wschodnich nie będących w jedności z Kościołem katolickim (prawosławni) mogą otrzymać sakrament namaszczenia chorych od kapłana katolickiego, jeżeli sami o to proszą i są należycie usposobieni oraz dysponowani. Innym chrześcijanom odłączonym szafarz katolicki może udzielić tego sakramentu wtedy, gdy nie mogą oni zwrócić się do własnego szafarza, sami o namaszczenie poproszą, wyrażając co do tego sakramentu wiarę katolicką. Oczywiście muszą być też przygotowani do przyjęcia sakramentu i odpowiednio dysponowani.

 

Nie wolno udzielić tego sakramentu w dwóch przypadkach:

  • gdy chory już zmarł,
  • gdy chory nie okazuje żalu za grzechy lub odmawia przyjęcia sakramentu.

 

Czas i miejsce udzielania namaszczenia

W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy, że namaszczenie „nie jest sakramentem przeznaczonym tylko dla tych, którzy znajdują się w ostatecznym niebezpieczeństwie utraty życia. Odpowiednia zatem pora na przyjęcie tego sakramentu jest już wówczas, gdy wiernym zaczyna grozić niebezpieczeństwo śmierci z powodu choroby lub starości”. Wolno więc tego sakramentu udzielać w każdym czasie. Nie należy jednak odkładać jego przyjęcia na czas, np. agonii, bo rzeczywiście wówczas może kojarzyć się wiernym, że ksiądz przychodzący do chorego jest zwiastunem śmierci.

Wolno ponownie udzielić tego sakramentu wówczas, gdy dany chory, już namaszczony, odzyskał zdrowie, lecz znów po pewnym czasie został dotknięty nową ciężką chorobą. W ciągu tej samej choroby można znów udzielić sakramentu namaszczenia, gdy stan chorego wyraźnie pogorszył się.

W obecnej praktyce duszpasterskiej zdarza się coraz częściej, że są proponowane terminy z możliwością przyjęcia tego sakramentu przez osoby ciężko chore lub będące w poważnym wieku. Od kilku lat proponuje się przyjęcie sakramentu namaszczenia w dniu 11 lutego, kiedy to obchodzi się w Kościele katolickim Światowy Dzień Chorego wprowadzony przez papieża Jana Pawła II. Zwykle podczas misji parafialnych lub rekolekcji jest możliwość przyjęcia sakramentu namaszczenia chorych przez osoby starsze lub ciężko chore, które nie są w stanie uczestniczyć w praktykach misyjnych lub rekolekcyjnych wraz z pozostałymi parafianami.

Zazwyczaj miejscem udzielania sakramentu namaszczenia chorych jest dom, mieszkanie chorego, kościół lub kaplica szpitalna.

Kapłaństwo

Kandydaci do Seminarium Duchownego na I rok zgłaszają się do Księdza Biskupa Ordynariusza z następującymi dokumentami:

  1. Podanie o przyjęcie do Seminarium
  2. Własnoręcznie napisany życiorys
  3. Świadectwo dojrzałości
  4. Metrykę chrztu św. z adnotacją o przyjętym sakramencie bierzmowania
  5. Opinię Księdza Proboszcza
  6. Opinię Księdza Katechety
  7. świadectwo katechizacji ostatniej klasy
  8. Świadectwo zdrowia
  9. 7 zdjęć

Wyższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Krakowskiej
ul. Podzamcze 8, 31-003 Kraków tel. (012) 42-90-92

 

Sakrament Kapłaństwa

Przez sakrament chrztu stajemy się członkami Kościoła — ludu Bożego i Mistycznego Ciała Chrystusa. Przez sakrament bierzmowania Zbawiciel wyznacza nam i równocześnie uzdalnia nas do nowych zadań związanych z budowaniem Kościoła. Podobnie i sakrament święceń kapłańskich, uzdalnia do bardzo ważnej dla życia i wzrostu Kościoła posługi, przez którą równocześnie oddawana jest chwała Bogu.

 

1. Jakie zadania zlecone przez Chrystusa apostołom maję wypełniać również kapłani?

Zbawiciel wybrał dwunastu najbliższych swoich współpracowników – apostołów, którym, zlecił dzieło przekształcania świata w królestwo Boże, wyzwolone z mocy grzechu i szatana, a oddane Bogu i uświęcone. Dlatego też nakazał im głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu , sprawować Eucharystię na Jego pamiątkę oraz odpuszczać grzechy . Również kapłani mają troszczyć się o królestwo Boże, czyli mają budować Kościół, Mistyczne Ciało Chrystusa, a przez to przyczyniać się do zbawienia świata i do uwielbienia Boga. Tak jak apostołowie, kapłani powołani są do głoszenia światu Ewangelii Jezusa Chrystusa, do szafowania sakramentami, głównie zaś – do sprawowania Eucharystii oraz udzielania rozgrzeszenia.

 

2. Ile jest stopni kapłaństwa?

Od końca I wieku Kościół zna trzy stopnie kapłaństwa hierarchicznego: diakonat, prezbiterat i biskupstwo. Obecnie, zanim kandydat przyjmie święcenia diakonatu, następuje tzw. admissio, czyli włączenie go do stanu duchownego, a jeszcze wcześniej – udzielenie posługi lektoratu i akolitatu. Wszyscy ochrzczeni mają udział w tzw. powszechnym lub królewskim kapłaństwie. Różni się jednak ono od kapłaństwa hierarchicznego i nie jest jednym z jego stopni.

 

3. Jakich darów udziela sakrament święceń?

Każde ze święceń: diakonat, prezbiterat i biskupstwo, wyciska odrębny charakter sakramentalny i tym samym w szczególny sposób upodabnia człowieka do Chrystusa Kapłana, Proroka i Pasterza. W tej potrójnej funkcji Chrystusa – kapłańskiej, prorockiej, zwanej inaczej nauczycielską, i pasterskiej, czyli królewskiej – ma udział każda wyświęcona osoba. Przez charakter sakramentalny wyświęcony należy w szczególny sposób do Chrystusa i do Jego Kościoła. Istotą życia kapłańskiego powinno zatem być współdziałanie z Chrystusem ofiarującym się, nauczającym i kierującym świat ku Ojcu. „Prezbiterzy bowiem przez święcenia i misję, otrzymywaną od biskupów, zostają wyniesieni do służenia Chrystusowi Nauczycielowi, Kapłanowi i Królowi, uczestnicząc w Jego posłudze, dzięki której Kościół, tutaj na ziemi, nieustannie rośnie jako Lud Boży, ciało Chrystusa i Świątynia Ducha Świętego” . Kapłani „poświęceni Bogu nowym sposobem w momencie przyjęcia święceń, stają się żywymi narzędziami Chrystusa Wiecznego Kapłana, aby mogli kontynuować przez wieki Jego przedziwne dzieło, które skutecznością z wysoka odnowiło cały rodzaj ludzki”. Każde ze święceń kapłańskich uintensywnia również życie Boże w człowieku i udziela łask potrzebnych do wypełniania różnych zadań związanych z kapłańską posługą. Tego zespolenia z Chrystusem Kapłanem, Prorokiem i Pasterzem, uintensywnienia życia Bożego oraz udzielenia różnych darów dokonuje Duch Święty udzielany w sakramencie święceń.

 

4. Dlaczego kapłanów obowiązuje życie w celibacie?

Kościół zachodni nakłada na swoich kapłanów obowiązek zachowania celibatu, czyli bezżeństwa. Oprócz względów praktycznych wiele racji teologicznych przemawia za stałym utrzymaniem tej praktyki. Przez bezżeństwo kapłan ma upodobnić się do Jezusa Chrystusa, który nie zawarł małżeństwa, lecz poświęcił się wyłącznie pracy apostolskiej. Celibat ma być znakiem, że kapłan związany jest i oddany nie tylko jednej osobie lub swojej rodzinie, lecz wspólnocie Kościoła, podobnie jak Chrystus, który – ściśle zjednoczony ze swoim Mistycznym Ciałem, Kościołem – stale się o niego troszczy, ożywia go i umacnia. Przez „celibat zachowywany ze względu na Królestwo Niebieskie prezbiterzy są poświęceni Chrystusowi z nowych i wyjątkowych powodów, łatwiej niepodzielnym sercem trwają przy Nim, z większą swobodą w Nim i przez Niego poświęcają się służbie Boga i ludzi, sprawniej służą Jego Królestwu i dziełu nadprzyrodzonego odrodzenia i stają się w ten sposób zdatniejszymi do przyjęcia szerszego ojcostwa w Chrystusie… Stają się oni ponadto żywym znakiem tego przyszłego świata, obecnego już przez wiarę i miłość, w którym synowie zmartwychwstania ani nie wychodzą za mąż, ani się żenią” (DK 16). Życie w celibacie nie może jednak wypływać z pogardy dla małżeństwa, które przecież jest również sakramentem, drogą do świętości i stanowi także jedną z form budowania Kościoła.

Małżeństwo

W celu zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego należy spełnić następujące warunki:

  1. Narzeczeni zgłaszają się do kancelarii parafialnej przynajmniej 3 miesiące przed planowanym ślubem z dwoma świadkami.
  2. Należy przynieść:
    • metrykę chrztu nie starszą niż 3 miesiące (jeżeli chrzest miał miejsce poza naszą parafią),
    • dowód osobisty,
    • świadectwo ukończenia katechizacji w zakresie szkoły średniej,
  3. W przypadku nieletnich narzeczonych, rodzice osoby nieletniej wyrażają pisemną zgodę na zawarcie związku małżeńskiego.
  4. W przypadku osób owdowiałych, należy przedstawić wyciąg z księgi zmarłych wydany przez parafię, w której odbył się pogrzeb małżonka.

 

Po spisaniu protokołu, a przed zawarciem Sakramentu Małżeństwa należy:

  1. Uczestniczyć w kursie przedmałżeńskim – Dniach Skupienia. Nauki przedślubne dla narzeczonych odbywają się w Domu Rekolekcyjnym „Nazaret” w Bystrej Krakowskiej.
  2. Odprawić 2 spowiedzi przedślubne.
  3. Doręczyć wygłoszone zapowiedzi w innej parafii.
  4. Załatwić formalności w Urzędzie Stanu Cywilnego – Zaświadczenie stwierdzające, że narzeczeni są wolni od przeszkód do ślubu konkordatowego, lub potwierdzenie zawarcia kontraktu cywilnego.
  5. Narzeczeni odbywają 3 rozmowy w Katolickiej Poradni Życia Rodzinnego.
  6. Narzeczeni w ustalonym terminie zgłaszają się na drugą rozmowę z księdzem w kancelarii na omówienie ceremonii ślubu, wykazując się dobrą znajomością wiadomości katechizmowych.

Diecezjalny Dom Rekolekcyjny Rodzin „Nazaret”
Parafia Bystra Krakowska
43-360 Bystra Śląska, ul. Kościelna 20 tel. 33 817 17 89
www.nazaret.bielsko.opoka.org

 

W naszej parafii czynna jest Katolicka Poradnia Rodzinna. Służy narzeczonym w przygotowaniu do sakramentu małżeństwa oraz małżonkom szukającym pomocy w rozwiązywaniu problemów małżeńskich i rodzinnych. Zapraszamy do Katolickiej Poradni Życia Rodzinnego przy naszej Parafii.

Poradnia czynna w kancelarii parafialnej w drugą środę miesiąca o godz. 17.00. Spotkanie wcześniej potwierdzić telefonicznie u p. Sławomiry Basiura.

Co oferuje:

  • Rozmowy dla młodzieży,
  • Porady dla narzeczonych przygotowujących się do małżeństwa,
  • Nauka naturalnego planowania rodziny,
  • Porady dotyczące życia małżeńskiego i rodzinnego,
  • Rozmowy o wychowaniu dzieci,
  • Informacje o Ośrodkach Pomocy Rodzinie.

Zgłoszenia – Sławomira Basiura tel. 515 983 912 (dzwonić po 18.00).

 

Przygotowaniem kościoła na ślub zajmuje się Siostra zakrystianka – klęczniki, chodnik, dekoracja kwiatami (zamawiają nowożeńcy).

Pieśni na ślub i inne sprawy muzyczne kierować do organisty – Pan Jerzy Jakubiec.

Ministrantów na ślub proszą nowożeńcy – osobiście lub w kancelarii.

Ofiary dla Służby Kościelnej składają nowożeńcy w kancelarii parafialnej.

 

Sakrament Małżeństwa

Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę. Z Jego woli mają oni tworzyć wspólnotę, być Jego współpracownikami w dziele stwarzania człowieka. Fundamentem tej wspólnoty ma być miłość wzajemna. Chrystus podniósł małżeństwo do godności sakramentu, swoją łaską uświęca miłość mężczyzny i kobiety, umacnia ją i doskonali. Sakramentalny związek małżeński jest nierozerwalny, dlatego też osoby pragnące żyć ze sobą razem przez całe życie powinny dobrze przygotować się do małżeństwa. To przygotowanie dokonuje się przez całe życie. Bezpośrednim okresem przygotowania jest narzeczeństwo.

 

Przygotowanie do życia małżeńskiego – narzeczeństwo

Przede wszystkim od rodziny, w której wychowali się przyszli małżonkowie, zależy ich przygotowanie do życia wspólnego. Ona to bowiem kształtuje różne postawy życiowe, mające wpływ na życie przyszłego małżeństwa i nowej rodziny. Nie tylko inni jednak nas formują. Człowiek sam też posiada zdolność kształtowania siebie, swojego charakteru, postaw życiowych przez pracę nad sobą, stanowiącą współdziałanie z łaską daną nam przez Boga. Dlatego też każdy jest odpowiedzialny za właściwe przygotowanie się do małżeństwa.